Warszawa/Kraków. Donald Tusk przerwał milczenie po jednym z najbardziej bolesnych samorządowych ciosów dla Koalicji Obywatelskiej ostatnich miesięcy. Po referendum, w którym mieszkańcy Krakowa odwołali Aleksandra Miszalskiego z funkcji prezydenta miasta, premier nie wybrał tonu wojny. Nie było krzyku o zdradzie, nie było ataku na wyborców, nie było próby unieważniania werdyktu mieszkańców.
Nie wojna, lecz kontrola strat
Kraków zadał cios Koalicji Obywatelskiej

Rada Miasta została — i to zmienia całą układankę

Stanisław Kracik jako komisarz i wybory późnym latem

Czy Tusk przyjął porażkę z pokorą?
Prawica widzi początek większej fali
Czy to porażka lokalna, czy ostrzeżenie ogólnopolskie?
Finał: spokojny komunikat czy zapowiedź kontrataku?
Tak.

